Wyszukiwanie

Pozdrowienie ministranckie: Króluj nam, Chryste!

Odpowiedź: Zawsze i wszędzie.

 

Ministrare (łac.) znaczy służyć.

Służymy Bogu, kiedy przyczyniamy się do tego, aby liturgia była piękna. Słowo ministrant wskazuje szczególnie na służbę we Mszy Świętej. Ministrant jest pomocnikiem przy sprawowaniu Mszy Świętej i podczas innych nabożeństw liturgicznych. Ministrant usługuje księdzu, gdy przygotowywany jest ołtarz i dary ofiarne potrzebne do ofiary Mszy Świętej. Pomaga również po jej zakończeniu.


Ministrant jest znakiem

Ministrant przez swą służbę wskazuje, że każde nabożeństwo liturgiczne sprawowane w kościele, jest nie tylko sprawą kapłana, lecz sprawą całej parafii i wszystkich wiernych. Ministrant przez swą służbę pokazuje, że uczestniczyć w liturgii to znaczy także współdziałać i współtworzyć ją, czynnie się w niej angażując.

Punktualność ministranta

Ministrant powinien przyjść 10-15 minut wcześniej ponieważ musi: założyć komżę, przygotować swój modlitewnik, być może będzie musiał jeszcze coś przenieść do prezbiterium, może trzeba będzie jeszcze coś omówić z księdzem, ponadto ważne są jeszcze dwie minuty cichego skupienia i zastanowienia przed rozpoczęciem liturgii. 

Ubiór ministrancki

W niektórych parafiach używana jest sutanna ministrancka. Jest to długa do kostek suknia koloru czerwonego, zielonego, czarnego lub fioletowego. Krótsza szata liturgiczna nazywana jest komżą, jest ona zawsze koloru białego. Jeśli używana jest sutanna ministrancka, to wówczas na nią zakłada się komżę. Można zakładać równiez pelerynki w kolorach liturgicznych. Strój liturgiczny ministranta, podobnie jak szaty kapłana podczas sprawowania liturgii, pokazują wierzącym, że zgromadzenie w Kościele nie jest zwyczajnym zgromadzeniem, lecz szczególną wspólnotą wierzących w Chrystusa.

Modlitwa przy zakładaniu komży

Niech Bóg oblecze mnie w nowego człowieka, stworzonego na wzrór Boga w sprawiedliwości i prawdziwej świętości.

Modlitwa przed służeniem

Oto za chwilę przystąpię do Ołtarza Bożego, do Boga króry rozwesela młodość moją. Do świętej przystępuję służby. Chcę ją dobrze pełnić. Proszę Cię, Panie Jezu, o łaskę skupienia, aby myśli moje były przy Tobie, oczy moje były zwórcone na ołtarz, a serce moje oddane tylko Tobie. Amen.

Modlitwa po służeniu

Boże, którego dobroć powołała mnie do Twej służby, spraw, bym uświęcony uczestnictwem w Twych tajemnicach przez dzień dzisiejszy i całe me życie szedł tylko drogą zbawienia. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Stopnie liturgiczne

1. Aspirant i kandydat

2. Choralista

3. Ministrant Światła

4. Ministrant Księgi

5. Ministrant Ołtarza

6. Lektor

7. Ceremoniarz

Początków ministrantury możemy się dopatrywać już za czasów Jezusa Chrystusa. W Ewangelii św. Jana czytamy: Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Jezusa: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby (...) Jezus wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym. J 6, 8-9, 11

Tak, więc ów "praministrant" usłużył samemu Zbawicielowi i w ten sposób uczestniczył w cudzie rozmnożenia chleba i ryb, który możemy uważać za zapowiedź Eucharystii. Faktem jest, że od początku chrześcijaństwa biskup sprawował Najświętszą Ofiarę wraz z asystą liturgiczną. Na początku byli to diakoni. Już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa ukształtował się osobny urząd lektora. Był on sprawowany przez chłopców, którym stawiano wysokie wymagania moralne. Wspaniałe świadectwo lektorom tamtych czasów wystawił biskup Cyprian, męczennik z Kartaginy. W jednym ze swych listów opowiada o Aureliuszu, który odważnie bronił wiary i cierpiał z jej powodu. Biskup tak pisze: Niech rozpocznie posługę lektora. Jego głos, którym wyznawał Boga w tak trudnych okolicznościach, zasłużył na to, by zabrzmiał przy uroczystym czytaniu słowa Bożego.

Zmiany na przestrzeni wieków

W późniejszych wiekach publiczne czytanie słowa Bożego zarezerwowane było wyłącznie dla osób przygotowujących się do kapłaństwa. W średniowieczu do Mszy św. usługują klerycy, a od Soboru Trydenckiego (1545r.) ministranci. W oficjalnych dokumentach Kościoła wzmiankę na ten temat znajdujemy dopiero w "Mediator Dei" Piusa XII z 1947 r. Msze św. odprawiane w języku łacińskim, gdzie ksiądz był odwrócony tyłem do ludzi. Wówczas służyło tylko dwóch ministrantów, zaś prezbiterium było oddzielone od reszty świątyni. Dopiero Sobór Watykański II (1962-1965) zajął się reformą liturgii i powrócił do starej tradycji Kościoła. Podkreślił rolę ludzi świeckich w sprawowaniu kultu Bożego i powierza na nowo funkcję lektora także osobom świeckim nie posiadających święceń. Liczny udział ministrantów i lektorów w liturgii wymaga jednak odpowiedniej troski o należyte przygotowanie ich do wykonywanych funkcji. W soborowej Konstytucji o Liturgii możemy przeczytać: "Duszpasterze niech zabiegają gorliwie i cierpliwie o liturgiczne wychowanie oraz czynny udział wiernych, tak wewnętrzny jak i zewnętrzny stosownie do ich wieku, stanu i rozwoju życia i stopnia kultury religijnej, spełniając w ten sposób jeden z głównych obowiązków wiernego szafarza Bożych tajemnic" (KL 19).

W Polsce

Konferencja Episkopatu powołała do istnienia Krajowe Duszpasterstwo Ministrantów (1964 r.). Stało się to po ogłoszeniu Konstytucji o Liturgii (3.XII.1963). Biskupi chcieli, aby postanowienia KL były od razu wprowadzane w życie także na odcinku formacji służby liturgicznej. Otwierały się szerokie możliwości zaangażowania świeckich: "W odprawianiu liturgii każdy spełniający swą funkcję, czy to duchowny czy świecki, powinien czynić tylko to i wszystko to, co należy do niego z natury rzeczy i na mocy przepisów liturgicznych. Ministranci, lektorzy, komentatorzy i członkowie chóru również spełniają prawdziwą funkcję liturgiczną. Niech więc wykonują swój urząd z tak szczerą pobożnością i dokładnością, jak to przystoi wzniosłej posłudze i odpowiada słusznym wymaganiom Ludu Bożego. Należy więc staranie wychować te osoby w duchu liturgii oraz przygotować do odpowiedniego i zgodnego z przepisami wykonywania przypadających każdemu czynności" (KL 28-29).

Hymn

Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie
to nasze rycerskie hasło.
Ono nas zawsze prowadzić będzie
i świecić jak słońce jasno.

Naprzód przebojem młodzi rycerze
Do walki z grzechem swej duszy
Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty
Z nim w bój nasz zastęp wyruszy.

Pójdziemy naprzód, naprzód radośnie
Podnosząc w góre swe czoła.
Przed nami życie rozkwita w wiośnie
Odważnie, bo Jezus woła.

 Kodeks ministranta

1. Ministrant kocha Boga i dla Jego chwały wzorowo spełnia swe obowiązki.
2. Ministrant służy Chrystusowi w ludziach.
3. Ministrant rozwija w sobie życie Boże.
4. Ministrant pracuje nad swoim charakterem i czuwa nad czystością serca i duszy.
5. Ministrant poznaje liturgię i żyje nią.
6. Ministrant modli się za Kościół, za Ojczyznę i służy Jej rzetelną pracą.
7. Ministrant jest dobrym synem i bratem.
8. Ministrant swoją chrześcijańską postawą wnosi wszędzie prawdziwą radość.
9. Ministrant przez swoją pilność i sumienność staje się przykładem dla innych.
10. Ministrant - podobnie jak kapłan - stara się być niejako drugim Chrystusem.

  Zasady według św. Jana Berchmansa

1. Serce moje jedynie bezpiecznym żyć może, gdy wytrwa w szczerej, dziecięcej miłości ku Matce Bożej.
2. Mało mówić, dużo czynić.
3. Wielce sobie ważyć drobne sprawy.
4. Jeśli nie dojdę do świętości za młodu, nigdy nie będę świętym.
5. Myśl, żebyś Panu Bogu się podobał, a Pan Bóg o tobie myśleć będzie.
6. Sumiennie dopilnuję punktualnego rannego wstawania.
7. Kto nie docenia modlitwy, nie wytrwa w pobożności.
8. Wszystko, co czynisz, czyń z wielką starannością.
9. Cierpliwość koroną wszelkich cnót.
10. Nie czyń nigdy tego, co Ci się w drugich nie podoba; ale to, co się w nich podoba.

 

Uwagi dla służby liturgicznej

1. Pełniący posługę przychodzą do kościoła przynajmniej 15 minut przed rozpoczęciem liturgii. Czas ten przeznaczamy na modlitwę, na duchowe przygotowanie się do uczestnictwa w Eucharystii lub nabożeństwie oraz na ubranie się, przygotowanie potrzebnych rzeczy, pomoc w ubraniu celebransa.


2. Przychodząc do kościoła udają się najpierw przed tabernakulum, aby oddać pokłon Chrystusowi. Powinni więc wchodzić głównym wejściem do kościoła. Jeżeli ktoś wchodzi przez zakrystię, to nie przyklęka w kąciku, lecz udaję się przed ołtarz, gdzie jest obecny Gospodarz tego domu.

3. Udział służby liturgicznej we Mszy św. nie może ograniczyć się do wykonywania powierzonych im czynności. Posługa ma ich prowadzić do pełniejszego włączania się w święte obrzędy, aby uczestniczyć w nich "świadomie i owocnie".

4. Spełnianie określonych czynności w liturgii nie może mieć charakteru występu, lecz posługi. Należy więc podkreślać przekazywana treść, a nie samego siebie.

5. Wszyscy członkowie zespołu liturgicznego pełniący posługę w prezbiterium biorą udział w procesji wejścia i uczestniczą w całej liturgii na swoich miejscach. Do zakrystii wychodzą tylko w razie konieczności.

6. Swoje czynności wykonują we właściwym czasie, bez pośpiechu, nigdy przed zakończeniem czynności poprzedzającej.

7. Do Komunii św. przystępują pierwsi przed pozostałymi wiernymi.

8. Swoją postawą i zachowaniem się dają wiernym przykład właściwego i pełnego uczestnictwa w Eucharystii.

św. Tarsycjusz – męczennik rzymski III wiek 
św. Stanisław Kostka – XVI wiek, Polska
św. Alojzy Gonzaga – XVI wiek, Włochy
św. Jan Berchmans – XVI wiek, Holandia
św. Dominik Savio XIX wiek, Włochy

Święty Tarsycjusz

więty Tarsycjusz (zmarł ok. 250) był młodym Rzymianinem, akolitą, należącym do otoczenia papieża Stefana I, późniejszego męczennika. Gdy za cesarza Decjusza nastąpiły jedne z najkrwawszych prześladowań chrześcijan, zaostrzono równocześnie możliwość widywania się z uwięzionymi. Wskutek tego umacnianie uwięzionych chrześcijan Komunią świętą przed ich męczeńską śmiercią stało się prawie niemożliwe. Każdy odważny: kapłan, diakon czy dorosły chrześcijanin, gdy szedł do więzienia z Komunią świętą, narażał się na rozpoznanie i areszt, nie osiągnąwszy nawet celu. W tej sytuacji Tarsycjusz, chłopiec liczący około 10 lat, okazał gotowość pójścia do więzienia z Chrystusem Eucharystycznym, sądząc, że z powodu młodego wieku uda mu się niepostrzeżenie dotrzeć do braci i sióstr skazanych na śmierć męczeńską. Może kilka razy udało mu się to. Jednak pewnego dnia, kiedy szedł z Najświętszym Sakramentem w kierunku więzienia, napadła go grupa pogańskich rówieśników, zaciekawionych tym, co on niesie z taką troską. Ponieważ bardzo tego bronił, usiłowali go zmusić biciem i obrzuceniem kamieniami, aby pokazał im co niesie. Był jednak nieustępliwy. Z pomocą nadszedł mu żołnierz rzymski, Kwadratus, setnik, chrześcijanin, doskonale zorientowany w sytuacji. Przepędził całą tę zgraję. Jednak chłopca nie udało się już uratować. Zmarł wkrótce z upływu krwi, na skutek ran odniesionych w obronie Chrystusa eucharystycznego. Ciało Świętego "Męczennika Eucharystii" chrześcijanie pochowali ze czcią w katakumbach świętego Kaliksta. Relikwie św. Tarsycjusza w 1675 r. przeniesiono do Neapolu, gdzie umieszczono je w osobnej kaplicy przy bazylice św. Dominika. Część jego relikwii w specjalnej trumience jest w salezjańskim kolegium w Rzymie przy Via Appia Antica.

Święty Stanisław Kostka

Św. Stanisław Kostka, kleryk, urodził się 28 grudnia 1550 roku w Rostkowie na Mazowszu. Był synem Jana – kasztelana zakroczymskiego i Małgorzaty z Kryskich. W wieku 14 lat razem z bratem został wysłany do szkół jezuickich w Wiedniu. Stanisław połączył naukę z życiem religijnym. W grudniu 1565 roku ciężko zachorował. Nagłe uzdrowienie przypisał Matce Bożej, do której wzniósł wielkie nabożeństwo. Stanisław pragnął wstąpić do zgromadzenia jezuitów, ale nie mógł liczyć na pozwolenie rodziców. W sierpniu 1567 roku pieszo, w przebraniu, uciekł z Wiednia. Dotarł do Dyllingi w Bawarii (ok. 650 km) i zgłosił się do św. Piotra Kanizjusza. Ten wysłał go do Rzymu, gdzie św. Franciszek Borgiasz przyjął go 28 października 1567 roku do nowicjatu. Swoim wzorowym życiem, duchową dojrzałością i rozmodleniem budował całe otoczenie. Mając 18 lat złożył śluby zakonne. Zmarł w sierpniu 1568 roku, przepowiedziawszy swoją śmierć. Kult zrodził się natychmiast i spontanicznie. Beatyfikowany w 1670 roku. Kanonizowany przez Benedykta XIII (1726). Relikwie Świętego spoczywają w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie. Św. Stanisław jest patronem Polski (od 1671 r.) i Litwy, archidiecezji łódzkiej i warszawskiej, diecezji chełmińskiej i płockiej, Gniezna, Lublina, Lwowa, Poznania, Warszawy; studentów oraz nowicjuszy jezuickich, a także polskiej młodzieży. Św. Stanisławowi przypisuje się zwycięstwo Polski odniesione nad Turkami pod Chocimiem w 1621 roku. W tym dniu o. Oborski, jezuita, widział św. Stanisława w obłokach, jak błagał Matkę Bożą o pomoc. Król Jan Kazimierz przypisywał orędownictwu Świętego zwycięstwo odniesione pod Beresteczkiem (1651).

 

Święty Jan Berchmans

Święty Jan Berchmans urodził się 13 marca 1599 roku w Diest, we Flandrii (Holandia), jako najstarszy z pięciu synów. Jego ojciec był garbarzem, matka zaś, Elżbieta, była córką burmistrza, Hadriana van den Hove. Na usilne prośby chłopca rodzice zgodzili się ponosić wydatki na jego naukę. Jednak na skutek choroby matki musiał przerwać naukę. Dopiero na skutek finansowej pomocy miejscowego proboszcza Piotra van Emmerick, mógł Jan kontynuować rozpoczęte nauki. Czując powołanie do stanu duchownego, zaczął uczyć się języka łacińskiego. Na skutek trudnych warunków domu musiał Jan ponownie przerwać naukę. Udał się do Mechlina (Malines), tam zarabiał posługa u pewnego kanonika katedry i kształcił się dalej. Kiedy zaś Jezuici założyli w Mechlinie szkołę i kolegium w 1615 roku, Jan należał do pierwszych alumnów. Przyjęty został także do Sodalicji Mariańskiej. Po przeczytaniu żywotu św. Alojzego zdecydował się Jan pójść jego ślady, by go zastąpić w zakonie. 1616 zmarła mu matka, a ojciec wstąpił do stanu duchownego i został kapłanem diecezjalnym (1618). Niektórzy synowie poszli śladami ojca: jeden został kanonikiem regularnym, drugi zaś wstąpił do jezuitów, naśladując w tym św. Jana Berchmansa, swego starszego brata. Po ukończeniu studiów humanistycznych z wynikiem celującym, Jan Berchmans wstąpił do nowicjatu w Mechlinie. Po roku nowicjatu złożył śluby zakonne. W 1618 roku został św. Jan wysłany na dalsze studia do Rzymu w zakresie filozofii i teologii. I tu wyróżniał się wśród kleryków. Wytypowany do prowadzenia dysputy publicznej, zadziwił wszystkich pamięcią i subtelnością argumentów. Był to jednak jego ostatni sukces na ziemi. Nie mógł wytrzymać klimatu lata rzymskiego- jego gorączek na zewnątrz i chłodu w murach. Nabawił się gorączki, a potem zapalenia płuc. Organizm wyniszczony intensywną nauką i jeszcze bardziej intensywnym życiem wewnętrznym, nie zdołał się obronić. Mimo zabiegów lekarzy, po 6 dniach Święty opuścił ziemię dla nieba 13 sierpnia 1621 roku.

Nikt nie wątpił, że przeniósł się do wieczności nowy Święty zakonu. Jan Berchmans wyróżniał się serdecznym nabożeństwem do Najść. Eucharystii. Może dlatego stał się patronem dla wielu kółek ministrantów. Zasadą jego życia było: "Czyń, co czynisz" oraz "Najdoskonalszą rzeczą jest zacząć od najmniejszych rzeczy". Faktycznie uświęcił się nie wielkimi czynami, ale sumiennym wykonywaniem codziennych obowiązków, pilnym zachowaniem reguły i gorącym umiłowaniem Pana Jezusa i Jego Matki.

Do chwały błogosławionych wyniósł sługę Bożego Jana papież Pius IX w 1867 roku, a kanonizował go papież Leon XIII w 1887 roku. Ciało Świętego spoczywa w Rzymie w osobnym, bogatym ołtarzu. Natomiast jego serce znajduje się w kościele jezuitów Lovanium (Louven). Wraz ze św. Alojzym jest on patronem młodzieży studiującej. W klasztorze przyległym do kościoła Św. Ignacego można zwiedzić pokój św. Jana Berchmansa, zamieniony na kaplicę. Pokój- kaplica przylega do innego pokoju- kaplicy Św. Alojzego. Nawet nie spodziewał się święty kleryk, że jak poszedł w ślady św. Alojzego, tak będzie z nim dzielił wspólny dom i celkę obok, a także wspólną chwałę ołtarza.

Święty Alojzy Gonzaga

Pochodził ze znakomitego rodu Gonzagów. Był synem Ferdynanda, markiza Castiglione. Urodził się w Castiglone w diecezji Brescii 9 marca 1568 roku. Od najmłodszych lat Św. Alojzy poświęcił sie sercem i duszą służbie swemu Stwórcy. Pamięć o jego osobie łączy się z pojęciem łagodnej słodyczy i niczym nie skażonej czystości. Cechowała go prawdziwie anielska niewinność, a zarazem heroiczna skłonność do pokuty.
Mając czternaście lat towarzyszył swemu ojcu w podróży do Hiszpanii, gdzie ten ostatni pojechał jako członek orszaku cesarzowej Marii Austriaczki, żony Maksymiliana II. Filip II uczynił św. Alojzego giermkiem księcia Jakuba, swego starszego brata. Wśród próżności dworu święty zachował swą czystość, świat nieodciągnął jego serca od Boga.
Po powrocie do Włoch w roku 1584 św. Alojzy objawił chęć wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego. Rodzina sprzeciwiała się temu, ale w końcu udało mu się przeprowadzić swoje zamiary. Rozpoczął nowicjat w Rzymie w roku 1585, za pontyfikatu Piusa V. Śluby zakonne złożył 20 listopada 1587 roku i wkrótce potem przyjął niższe Święcenia.
Od początku swego zakonnego życia św. Alojzy był wzorem doskonałości. Podczas epidemii w Rzymie w roku 1591 wyróżnił się miłosierdziem wobec chorych w szpitalach. praca ta doprowadziła go do choroby, która spowodowała śmierć. Jego ostatnie dni były wiernym odzwierciedleniem krótkiego życia. Przeszedł do wieczności 21 czerwca 1591 roku w wieku dwudziestu czterech lat. papież Benedykt XIII kanonizował go w roku 1726.

 

Święty Dominik Savio

Dominik urodził się w 1842 roku w San Giovanni di Riva, koło Chieri. Z okazji I Komunii św., w wieku 7 lat, wyznacza swój życiowy program: "Będę często przystępował do spowiedzi oraz będę przyjmował Komunię świętą, ile razy spowiednik mi udzieli zezwolenia. Pragnę dzień święty święcić. Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja. Raczej śmierć niż grzech".

Gdy miał 12 lat, został przez Księdza Bosko przyjęty do Oratorium w Turynie i prosił o pomoc, aby mógł zostać świętym. Posłuszny, zawsze pogodny i radosny, z wielka pilnością wypełniał swoje szkolne obowiązki, na wszelki możliwy sposób starał się pomagać kolegom, ucząc ich katechizmu, opiekując się chorymi, godząc zwaśnionych. Do jednego z chłopców, świeżo przybyłego do Oratorium, powiedział: "Musisz wiedzieć, że u nas świętość polega na tym, żeby być bardzo wesołym". Starajmy się "tylko, aby unikać grzechu, jako największego wroga, który odbiera nam łaskę Bożą i spokój sumienia, oraz dobrze wypełniać swoje obowiązki".

Wierny swoim postanowieniom, otrzymywał siłę z gorliwego uczestnictwa w sakramentach i z synowskiego nabożeństwa do Matki Bożej, chętny do poświęceń, był przez Boga napełniony niezwykłymi darami i charyzmatami. W dniu 8 grudnia 1854 r. został ogłoszony przez Piusa IX dogmat o Niepokalanym Poczęciu, a Dominik oddał się Maryi i zaczął szybko wzrastać w świętości. W 1856 roku założył w gronie kolegów Towarzystwo Niepokalanej, którego celem było apostolskie działanie grupowe.

Zmarł w Mondonio 9 marca 1857 roku. Papież Pius XI nazwał go "małym, a raczej wielkim gigantem ducha". Pius XII ogłosił go błogosławionym w roku 1950, a świętym 12 czerwca 1954 roku. Jest patronem młodzieży, zwłaszcza ministrantów i chórów chłopięcych.

 

Odpowiedzialny za formację ministrancką jest - Ks. Józef Rzepka


Spotkania formacyjne

Wszyscy ministranci uczestniczą w spotkaniach formacyjnych, które odbywają się:

Ministranci

Środa godz. 16.00

Aspiranci

Piątek godz. 16.00


Każdy też zobowiązany jest do indywidualnej pracy nad sobą tj. staranie się o usuwanie wad i nabywanie w ich miejsce dobrych nawyków. Ważną rolę spełnia tu systematyczna spowiedź, Komunia Święta i modlitwa.

Kandydatura

Czas przygotowania do służby ministranckiej z reguły trwa około roku. Po tym okresie następuje uroczyste przyjęcie na ministranta. Przyjęcie to jest zewnętrzną ceremonią o charakterze religijnym, uprawniającą do posługiwania kapłanowi w czasie odprawiania Mszy św. Przy innych nabożeństwach i ceremoniach mogą usługiwać kandydaci, na mocy prostego przyjęcia na kandydata.

Uroczyste przyjęcie kandydata

Ksiądz nakłada pelerynkę kandydatowi ze słowami: Przyjmij ten strój ministranta, który ma oznaczać czystość i piękność twej duszy z jaką winieneś przystępować do usługiwania przy świętych czynnościach – w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Następnie kapłan robi znak krzyża na głowie kandydata i daje mu poświęcony medalik.

Wszyscy kandydaci zapalają świece. Każdy osobno klęka na najwyższym stopniu ołtarza i trzymając w prawej ręce płonącą świecę, symbol gorliwości w służeniu Bogu, a w lewej kartę przyrzeczenia, mówi: Ja, ... przyrzekam całym swym życiem pełnić wierną służbę Bogu, chce być gorliwym ministrantem przy ołtarzu, wzorowym uczniem w szkole, posłusznym synem i kochającym bratem w gronie rodziny oraz dobrym kolegą w pracy i zabawie. Chcę być i postępować według "Zasad ministranta". Króluj nam, Chryste.

Rekolekcje, wyjazdy

Ważną funkcję formacyjną i integracyjną spełniają również wspólne wyjazdy, wycieczki, udział w rekolekcjach.

Zegar

Dzisiaj jest

środa,
26 kwietnia 2017

(116. dzień roku)

Święta

Środa, II Tydzień Wielkanocny Rok A, I Dzień powszedni

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
3913